sobota, 17 sierpnia 2013

Coś dla śmiechu :3

Autorem tego postu jest mój znajomy z forum xd  Takie cuda powstają tylko na forum o The Hunger Games xD


Nastał nowy dzień.
Promienie spadające na twarz Nathana zbudziły chłopaka ze snu. Obrócił się chcąc spojrzeć na nieskazitelnie czysty sufit, lecz jego wzrok zatrzymał się na czymś innym. Albo raczej na kimś. Lily, dziewczyna z jego dystryktu, spała w jego łóżku! Odsunął się od niej tak szybko, że nie "wyhamował" i spadł z materaca. W jego głowie natychmiastowo się kłębić najróżniejsze myśli. Co ona tu robi? Czy do czegoś doszło? Coś się wydarzyło? 
Z prędkością światła poderwał się z wykładziny i znalazł koło śpiącej Lily. Począł gwałtownie potrząsać ją za ramiona.
Lily! Co tu robisz?! Co się stało?! Czy my TO zrobiliśmy?! O MÓJ BOŻE! Jesteś w ciąży? Co zrobimy? Cholera, cholera. Musisz przeżyć. Trzeba wymyślić jakąś taktykę by uratować Ciebie i dziecko. Ono jest najważniejsze. Tylko nasza mentorka nie może się o niczym dowiedzieć. Co to, to nie. Zabije nas zanim znajdziemy się na arenie. Musimy to jakoś utajnić... - mówił bez wytchnienia nie przestając nawet na kilka sekund.





A to jest odpowiedź dziewczyny, która z nim wtedy pisała:


Dziewczyna została niezbyt mile obudzona. Dopiero po kilku sekundach dotarło do niej, że miała wyjść, zanim Nathan się obudzi, mówi się trudno. Kiedy usłyszała jakie, to słowa, wypadały energicznie z jego ust nie mogła powstrzymać głośnego śmiechu.
... Hahahahaahahaahahahahaha!!!! - zaśmiała się radośnie pierwszy raz od czasu dożynek. Ze śmiechu w kącikach oczu pojawiły się łezki. Nadal nie mogła się uspokoić, więc objęła twarz Nathana rękoma, by w końcu zamknął jadaczkę. Od dawna nie miała tak dobrego humoru.
Nathan, słonko - zaczęła - nie jestem w ciąży, nic się nie zdarzyło. Zwyczajnie polubiłam z tobą sypiać...Z-Znaczy spać.
Uśmiechnęła się promiennie. Miło z jego strony, że bierze odpowiedzialność nawet za rzeczy jakie się nie wydarzyły, może to nie na miejscu ale cieszę się,że go poznałam. Z niespotykaną energią wyskoczyła z łóżka i ciągnąc za sobą Nathana ruszyła na śniadanie.